Motyw zaburzeń odżywiania cz.1

Motyw zaburzeń odżywiania cz.1



Zaburzenia odżywania charakteryzują się zaburzeniem łaknienia na podłożu psychicznym. Są one objawem tego, co przeżywa wewnątrz osoba zaburzona.
Jednym ze źródeł zaburzeń odżywiania jest obecny wzorzec kobiecości. Co prawda, wiele w tym temacie się już zmienia, jednak niezmienny pozostaje fakt, że przez wiele lat chudość miała ogromne znaczenie. Wobec kobiet (jak i również mężczyzn, bo oni także chorują na zaburzenia odżywiania) stawia się wysokie i coraz bardziej wzrastające wymagania ukierunkowane na sukces czy pojęcie doskonałości. Kontrolowanie jedzenia jest również utożsamiane z silną wolą, którą uważa się za ogromną zaletę w dzisiejszych czasach.
Przyczyn powstawania zaburzeń odżywania może być naprawdę wiele i u każdej osoby jest to kwestia indywidualna. Jednak dziś przygotowałam trzy teksty kultury, które przedstawiają zaburzenia odżywiania – głównie anoreksję – dzięki którym można poznać jedne z przyczyn powstawania tych zaburzeń.


"MOTYLKI" 


Każda osiemnastolatka pragnie być piękna, a piękno wymaga wyrzeczeń, szczególnie jak ktoś chce być szczupłym mimo wszystko.
Lia przy wzroście 165 centymetrów waży niecałe 45 kilogramów i chudnie dodatkowe sześć.
Zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że tak naprawdę liczba kilogramów nie ma znaczenia.
"... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść do dwóch.
Jedyna liczba, która tak naprawdę by mnie zadowoliła to 0..." I to prawie udało się jej najlepszej przyjaciółce, niestety wcześniej... zmarła.
Anderson tworzy postacie głęboko zapadające w pamięć. Wciąga czytelnika w wir przeżyć wewnętrznych bohaterki, a nam uświadamia, co to znaczy ANOREKSJA.


Jednym z przykładów zaczerpniętych z literatury jest powieść "Motylki" autorstwa Laurie Halse Anderson, w której spotkamy się zarówno z problemem anoreksji i bulimii, jak i autoagresji. Główną bohaterką jest osiemnastoletnia Lia cierpiąca na jadłowstręt psychiczny. W momencie, w którym rozpoczyna się akcja książki, dowiaduje się ona o niespodziewanej śmierci swojej przyjaciółki. Po czasie okazuje się, że jej przyczyną było pęknięcie przełyku spowodowane długotrwałym chorowaniem na bulimię.
Powieść czytałam zbyt dawno, by zagłębiać się w jakieś szczegóły związane z fabułą.
Ważny jest przekaz. Przede wszystkim autorka stara się uświadomić, czym właściwie są zaburzenia odżywiania i jak naprawdę one wyglądają. Pojawiają się typowe zagadnienia związane z anoreksją – obsesyjne liczenie kalorii, ćwiczenie do upadłego i oszukiwanie bliskich podczas ważenia. Jednym z ważniejszych aspektów tej książki jest to, że możemy poznać psychikę osoby chorej na anoreksję, jej przemyślenia i zachowanie, które niekoniecznie może wydawać się racjonalne.


Nie powinnam. Nie mogę. Nie zasługuję na to. Jestem gruba i brzydzę się sobą. I tak zajmuję za dużo miejsca. Jestem brzydką, paskudną hipokrytką. Jestem utrapieniem. Jestem marnotrawstwem. Chcę zasnąć i nigdy się nie obudzić, ale nie chcę umierać. Chcę jeść tak jak każdy normalny człowiek, ale muszę widzieć swoje kości, bo inaczej znienawidzę siebie jeszcze bardziej, a wtedy wytnę sobie serce albo wezmę wszystkie tabletki świata.

Główna bohaterka zaczyna cierpieć na anoreksję w bardzo młodym wieku, właściwie jeszcze w dzieciństwie. Odniosłam wrażenie, że tak naprawdę ona i jej przyjaciółka w jakiś sposób rywalizują między sobą w zaburzeniach odżywiania. Podobną sytuację można również zauważyć w zachowaniu  młodych osób, które dopiero co zaczęły brać narkotyki (więcej we wpisie). W którymś momencie Lia sama przyznaje, że głodzenie się jest dla niej jak znieczulenie. Znieczulenie, które wkrótce zamienia się w truciznę.



Dlaczego? Chcesz wiedzieć dlaczego? Idź na solarium i smaż się tam przez dwa trzy dni. Gdy skóra pokryje się bąblami i zacznie schodzić, wytarzaj się w gruboziarnistej soli, a potem włóż na siebie długą koszule, utkaną z rozbitego szkła i drutu kolczastego. Na nią możesz włożyć zwykłe ubranie, ale tylko jeśli jest obcisłe. Pal proch strzelniczy i chodź do szkoły, aby skakać przez przeszkody, siadać i prosić i tarzać się na komendę. Słuchaj szeptów które wirują nocami w twojej głowie i nazywają cię brzydką i grubą głupią suką i dziwką i tym najgorszym przezwiskiem 'rozczarowanie'. Rzygaj i głodź się, tnij się i pij, bo nie chcesz się tak czuć. Rzygaj i głodź się, tnij się i pij, bo potrzebujesz znieczulenia, a to działa. Przez chwile. A potem znieczulenie zmienia się w truciznę, ale jest już za późno, bo teraz sama je sobie wstrzykujesz, prosto w swoją dusze. Gnijesz od środka i nie możesz tego powstrzymać. Spójrz w lustro i zobacz ducha. Słuchaj, jak każde uderzenie twego serca krzyczy, że wszystkodosłowniewszystko jest z tobą nie tak. 'Dlaczego?' to złe pytanie. Zapytaj 'Dlaczego nie?
Chciałam tutaj nawiązać do zachowań autoagresywnych, na które osoby młode są bardzo podatne, i pokrótce wyjaśnić jeden z mechanizmów ich działania. Dodam, że opis ten wynika z moich własnych obserwacji i doświadczeń.
Na początku jednostka traktuje akty autodestrukcyjne jako znieczulenie, sposób na złagodzenie napięcia, rozwiązanie problemów. Nie ważne, czy jest to narkotyk, zaburzenia odżywiania czy samookaleczanie, zawsze na początku pozornie pomagają, a później okazuje się, że tak naprawdę są trucizną. Uzależniają, nie można się od nich uwolnić, zamiast rozwiązywać problemy, pociągają za sobą lawinę kolejnych.
W przypadku Lii problem anoreksji jest bardziej złożony niż mogłoby się wydawać – to nie była tylko chęć schudnięcia – ale także rywalizacja z przyjaciółką, chęć kontrolowania oraz autoagresja.




"POWIETRZE NA ŚNIADANIE"



Serafina waży 64 kilogramy, a mimo to czuje się nieszczęśliwie grubą. Chciałaby mieć sylwetkę piękna i smukłą jak jej przyjaciółka Ernestine lub jej siostra Maria. Postanawia więc spełnić swe pragnienie i pewnego dnia zaczyna się odchudzać. Jej myśli koncentrują się tylko wokół kalorii. Nic nie je. Głodówka ma zapewnić jej spełnienie marzeń. Los Serafiny nie jest przypadkiem odosobnionym, Tak w Europie, jak i w Polsce anoreksja zbiera coraz większe żniwo. Przejmująca powieść Jany Frey ukazuje, jak marzenia o pięknej sylwetce w łatwy sposób zamieniają się w błędne koło super-diet, z którego trudno się wyrwać i które często prowadzi do śmierci.



"Powietrze na śniadanie" to książka autorstwa Jany Fray, która opowiada historię Serafiny – nastolatki, która przestaje być zadowolona ze swojego wyglądu i postanawia się odchudzać, by dorównać sylwetką swojej przyjaciółce i siostrze oraz by spodobać się chłopakowi. Niestety Serafina wpada w anoreksję, która wygląda w podobny sposób jak u Lii. Przyczyna jest również ta sama – chęć schudnięcia i pozostania chudym. Jednak to pragnienie pojawiło się u Serafiny z innego powodu niż u Lii. Lia rywalizowała z przyjaciółką, natomiast Serafina chciała, by wymarzony chłopak zwrócił na nią uwagę. Wydarzyło się to na etapie, gdy dziewczyna dorastała i z dziecka przemieniała się w nastolatkę, a tym samym zaczęła bardziej interesować się swoim wyglądem.
Chcę tutaj nawiązać do bardzo ważnej, moim zdaniem, rzeczy mającej miejsce w okresie dojrzewania. Z pewnością każdy zdaje sobie sprawę, że dzieci nie przykładają zbyt dużej uwagi do swojego wyglądu, ubierają się w to, co wybiorą rodzice. Mają po prostu gdzieś to, jak wyglądają. Aż nagle przychodzi okres dojrzewania, spoglądają w lustro i okazuje się, że w swoim, a często też w cudzym, mniemaniu są brzydkie, grube i niewystarczająco dobre. 
I taki czas przychodzi też w życiu Serafiny, która stwierdza, że jest gruba i że musi się odchudzić, by spodobać się chłopakowi. Oczywiście prowadzi to do anoreksji, która przybiera postać głodówek połączonych z wycieńczającymi organizm ćwiczeniami. 




TUNIC (SONG FOR KAREN)




 Tunic (Song For Karen) amerykańskiego zespołu Sonic Youth jest piosenką dedykowaną Karen Carpenter – piosenkarce i perkusistce zespołu The Carpenters – która zmarła z powodu powikłań wywołanych przez anoreksję.
Właściwie tekst jest bardzo prosty do zrozumienia i ma dosłowny przekaz. Osobą mówiącą jest Karen, która w pierwszej części piosenki zwraca się do anonimowego odbiorcy – być może jest to jej wielbiciel lub ukochany, co wnioskuję po tym, że określa się jego wymarzoną dziewczyną. Następnie prosi go o nakarmienie siebie, bo sama nie może tego zrobić. Ktoś ją musi zmusić. Mówi również o tym, że w lustrze widzi siebie grubą, podczas gdy tak naprawdę jest chuda. Obraz jej własnego ciała jest zaburzony. 
Następnie Karen zwraca się z nieba do Richarda – jej brata, który również był drugim członkiem zespołu. Żegna się z Hollywood i Downey – miejscem, w którym żyła. Później wita się z Janis Joplin – bluesowa, rockową i soulową wokalistką, która była jedną z najlepszych artystek wszech czasów. Wita również Elvisa Presleya – także wybitnego i znanego piosenkarza oraz Dennisa Wilsona, z zespołu The Beach Boys. Karen nazywa wszystkich tych artystów swoimi nowymi przyjaciółmi i jest szczęśliwa, że może być razem z nimi.
Następnie Karen mówi o wymarzonej tunice. lecz żeby ją założyć, musi schudnąć. To jedna z przyczyn powstawania zaburzeń odżywiania – chęć "zmieszczenia się" w idealny rozmiar.
Później zwraca się do swojej matki, mówiąc jej, że teraz jest w niebie, znów gra na perkusji i zespół brzmi całkiem dobrze. Wspomina także, że wciąż pamięta, gdy matka jej powiedziała, że wygląda na niedożywioną.
W kolejnych wersach Karen mówi o tym, co jadła i piła, by stracić na wadze i w końcu założyć swoją wymarzoną tunikę.
W ostatniej części Karen oznajmia, że musi już iść, więc kieruje ostatnie słowa pożegnania do swojego brata. "Mała dziewczynka ma chandrę" może być odniesieniem do znanej w tych czasach piosenki "Little Girl Blue" która była odtwarzana przez wielu twórców między innymi Janis Joplin wspomnianą wcześniej w tej piosence.
Ostatnie słowa piosenki to stwierdzenie Karen, że wciąż pamięta, gdy jej matka powiedziała jej, by nie pozwoliła, by "to" weszło do jej głowy – mając oczywiście na myśli anoreksję.
W tej piosence możemy znaleźć uczucia osoby chorej na anoreksję oraz jej słowa pożegnania z bliskimi. Dla mnie jest to bardzo przytłaczający utwór, który w dosadny sposób pokazuje realia zaburzeń odżywiania. Oprócz tego jest to dla mnie tekst, który najlepiej opisuje anoreksję. Ważny w odbiorze tej piosenki jest również teledysk, który wyraża więcej niż jakiekolwiek słowa.


Marząc, marząc o dziewczynie takiej jak ja
Hej, na co czekasz - nakarm, nakarm mnie
Czuję jak znikam - maleję każdego dnia
Ale patrzę w lustro - jestem większa pod każdym względem



Ona mówiła:
Nigdy nigdzie nie pójdziesz
Nigdy nigdzie nie pójdziesz
Nigdy nigdzie nie pójdę.
Nigdy nigdzie nie pójdę

Jestem teraz w niebie - widzę Cię Richard
Żegnaj Hollywood, żegnaj Downey - witaj Janis
Witajcie Dennis, Elvis - i wszyscy moi nowi przyjaciele
Tak się cieszę, że jesteście tu wszyscy ze mną do ostatecznego końca

Marząc, marząc o tym, jak powinno być
Ale teraz ta tunika się kręci - wokół moich ramion i kolan
Czuję jak znikam - maleję każdego dnia
Ale kiedy otwieram usta, by zaśpiewać - jestem większa pod każdym względem

Ona mówiła:
Nigdy nigdzie nie pójdziesz
Nigdy nigdzie nie pójdziesz
Nigdy nigdzie nie pójdę
Nigdy nigdzie nie pójdę

Hej mamo! Spójrz, jestem tu w górze - w końcu to zrobiłam
Gram też znowu na perkusji
Nie bądź smutna - zespół nie brzmi tak źle
I pamiętam mamo, co mówiłaś
Mówiłaś Kochanie - wyglądasz na niedożywioną

Kolejna zielona sałatka, kolejna mrożona herbata
Jest tunika w szafie czekająca tylko na mnie
Czuję jak znikam - maleję każdego dnia
Ale patrzę w Twoje oczy - i jestem większa pod każdym względem

Ona mówiła:
Nigdy nigdzie nie pójdziesz
Nigdy nigdzie nie pójdziesz
Nigdy nigdzie nie pójdę
Nigdy nigdzie nie pójdę

Żegnaj Richard - muszę iść już
W końcu jestem na własną rękę - Ale Dan ma koncert
Utrzymaj światła miłości promienne - mała dziewczynka ma chandrę
Wciąż słyszę mamę mówiącą: "Kochanie nie pozwól temu wejść Ci do głowy"



Copyright © 2014 Old Memoria , Blogger