Właśnie zamknęłam w życiu rozdział, którego wcale nie chciałam zamykać

Właśnie zamknęłam w życiu rozdział, którego wcale nie chciałam zamykać

Dwa lata pod rząd to samo. Moje życie zaczyna już nabierać jakiśch barw, jakiegoś tempa, coś się dzieje i ogólnie jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. A tu nagle okazuje się, że to koniec.
To koniec tej życiowej strony, a zarazem koniec rozdziału. Mogę przewrócić kartkę. Nie jestem zadowolona, bo kolejny rozdział wcale nie ma być taki piękny. Bo czy może być coś piękniejszego niż to, co właśnie przeżyłam? Co właściwie skończyłam już przeżywać?


Światła samochodu
A życie często zmusza nas do przewracania stron naszej egzystencjalnej opowieści. Coś się kończy, coś się zaczyna. Ważne, by potrafić znaleźć między tym połączenie. Utworzyć jeden ciąg między kropką w ostatnim zdaniu zamkniętego rozdziału, a dużą literą w pierwszym kolejnego. Fakt, że skończyło się coś niesamowitego, nie oznacza, że nowa historia także nie może taka być. Bo może być nawet i lepsza.
Potrzebujemy zmian, by móc się dalej rozwijać, by pewnego dnia nie obudzić się i pomyśleć, że rutyna porwała nas w swe ramiona, i że właściwie każdy dzień wygląda tak samo. Zmiany wprowadzają w nasze życie niemały zamęt, ale czy bez nich świat nie byłby zwyczajnie nudny? Jak larwa z czasem musimy opuścić swój bezpieczny i komfortowy kokon, po to by stać się pięknym motylem.


Krople deszczu na szybie

Trzeba się przyzwyczaić do tego, że nasze życie to opowieść składająca się z wielu rozdziałów, z których żadne z nich nie są takie same. To splot wzlotów i upadków, ciągłych zmian i wydarzeń, na które czasem nie mamy wpływu.
Pisząc kolejny rozdział z życia, róbmy to tak, by nie żałować żadnej nowej linijki. Ale jeśli już popełnimy jakiś błąd, nie rozpamiętujmy go i nie żałujmy, bo błędy są nie po to, by ich żałować, ale by ich już więcej nie popełniać.
Jednak czasem jest tak, że chcemy zapomnieć o przeszłości, o napisanych już rozdziałach. To może być trudne, ale trzeba zdać sobie sprawę z jednej rzeczy: przeszłość nie istnieje, to tylko wspomnienia. Przeszłości fizycznie nie ma. To już na zawsze zamknięty rodział i jeśli go nie lubimy, wcale nie musimy go wciąż czytać na nowo i na nowo. Nie musimy do niego wracać.


To nowy rozdział w pana życiu. Stary już się zakończył, pora go pożegnać i zaakceptować ten następny. Zaakceptować: tylko tego potrzeba. Wtedy otworzą się wszystkie drzwi, które są na pozór zamknięte.
John Maxwell Coetzee – "Powolny człowiek" 
5 dramatów, które warto zobaczyć

5 dramatów, które warto zobaczyć

Rzadko oglądam telewizję, filmy czy seriale, jeśli jednak już to robię, to zawsze sięgam po jakiś thriller lub dramat. W tym wpisie chciałabym się głównie skupić na tym drugim. Przyznam, że wszystkie filmy, które wymienię obejrzałam w sporym przedziale czasu, jednak tak mi się spodobały, że pamiętam je do dziś ze szczegółami.



1. PRZERWANA LEKCJA MUZYKI


Plakat z filmu "Przerwana lekcja muzyki", Winona Ryder i Angelina Jolie

To film na podstawie biograficznej książki Susanny Kaysen. Akcja rozgrywa się pod koniec lat 60. XX wieku. Film opowiada on historię nastolatki (Winona Ryder), która czując się zagubiona w świecie, podejmuje próbę samobójczą. Wkrótce zostaje wysłana do szpitala psychiatrycznego, w którym poznaje inne dziewczęta z problemami, a także socjopatkę Lisę (Angelina Jolie). Razem przeżywają wiele przygód, ale i dramatycznych wydarzeń. To dzięki niej Susanna odnajduje siebie.
To bardzo wzruszający film i moim zdaniem warto go obejrzeć chociażby po to, by zobaczyć, jak wygląda życie w szpitalu psychiatrycznym i aby zostać świadkiem rodzącej się przyjaźni.

2. CARRIE


Plakat z filmu "Carrie", Chloe Grace Moretz we krwi

To druga adaptacja kultowej powieści Stephena Kinga. Główną bohaterką jest tytułowa Carrie (Chloe Grace Moretz), która żyje z fanatyczną religijnie matką (Julianne Moore). Natomiast w szkole nastolatka jest wyśmiewana i prześladowana przez rówieśników. Wszystko zmienia się, gdy odkrywa w sobie zdolności telekinetyczne, które prowadzą do tragedii.
Jest to raczej film z elementami fantastyki i horroru, ale dramatyczne jest w nim postępowanie matki Carrie oraz jej rówieśników. Co gorsza takie zachowanie wśród młodzieży, a także i dzieci, istnieje naprawdę. Warto ten film obejrzeć nie tylko dla rozrywki.

3. PRZECZUCIE


Plakat z filmu "Przeczucie", drzewa, których gałęzie układają się w twarz

Linda (Sandra Bullock) dowiaduje się, że jej mąż zginął w wypadku samochodowym. Następnego dnia spotyka go w kuchni i nic nie wskazuje na to, by coś takiego się wydarzyło. Kobieta wpada w psychozę, kiedy doświadcza koszmarnych wizji przyszłości. Jednego dnia budzi się u boku męża, drugiego okazuje się, że to dzień jego pogrzebu. I tak w kółko. Linda rozpoczyna szaleńczą walkę z czasem i przeznaczeniem.
Muszę przyznać, że to jeden z tych filmów, który wcisnął mnie w fotel. Oglądając go, sama nie miałam pojęcia, o co chodzi. Ten świetny reżyserski zabieg pozwolił w stu procentach wczuć się w główną bohaterkę, która w końcu też nie wiedziała, co się dzieje. Nie przesadzę, jeśli powiem, że jest to jeden z moich ulubionych filmów i naprawdę warto go obejrzeć.

4. REQUIEM FOR A DREAM


Plakat z filmu "Requiem For A Dream", niebieskie oko


Ten film opowiada historię czterech osób, które wpadają w uzależnienia. Sara (Ellen Burstyn) ma wystąpić w telewizji, dlatego zaczyna się odchudzać, żeby zmieścić się w wymarzoną sukienkę. Okazuje się jednak, że kobieta nie jest w stanie wytrzymać na diecie. Z pomocą przychodzą jej jednak tabletki odchudzające, od których wkrótce się uzależnia. Harry (Jared Leto), Marion (Jennifer Connelly) i Tyrone (Marlon Wayans) uzależniają się od heroiny i zrobią wszystko, by ją zdobyć.
To najbardziej wstrząsający film, jaki widziałam. Klasyk kina, który potrafi wywołać wiele emocji. Historia, którą opisuje jest fikcją, ale tak naprawdę to zdarza się codziennie na całym świecie. 
Zachęcam do przeczytania mojej recenzji Requiem For A Dream: kilk


5. DOBRZE SIĘ KŁAMIE W MIŁYM TOWARZYSTWIE


Plakat z filmu "Najlepiej się kłamie w miłym towarzystwie", wszysycy bohaterowie
Grupa przyjaciół spotyka się na kolacji i w ramach niewinnej zabawy postanawia podzielić się swoimi prywatnymi wiadomościami. Okazuje się, że każdy z nich skrywa wielkie sekrety i niewinna gra przeradza się w wielki konflikt.
Miałam okazję obejrzeć ten film w kinie plenerowym, co nadało mu niesamowitego klimatu. Podobała mi się jego nietuzinkowa fabuła, która przecież tak naprawdę porusza problemy życia codziennego. Pozornie każdy z bohaterów prowadził idealne życie, z perfekcyjnym partnerem u boku i wspaniałymi przyjaciółmi. Ta głupia i niewinna gra zburzyła cały ten wykreowany przez nich świat, wyłaniając skrywane dotąd sekrety na światło dzienne. Uważam, że to, mimo tematu, bardzo przyjemny, film. Ogląda się go lekko, ale jednak ma on jakiś przekaz. 

Oglądaliście któryś z tych filmów?





10 mitów na temat zdrowego stylu życia

10 mitów na temat zdrowego stylu życia

Słyszeliście kiedyś, że trzeba jeść pięć posiłków dziennie? Albo że ostatni z nich powinien być do godziny osiemnastej? Założę się, że tak. Ale nie martwcie się, jeśli nie przestrzegaliście tych zasad, bo są one nieprawdą! W Internecie można natknąć się na wiele nieprawdziwych informacji, w tym dotyczących zdrowego stylu życiu. Dlatego w tym wpisie postaram się obalić najbardziej znane fit mity.

Koktajl owocowy, z tyłu maliny i jabłka


1. PIĘĆ POSIŁKÓW DZIENNIE

Tak naprawdę ilość posiłków w ciągu dnia zależy od trybu życia, aktywności fizycznej oraz wielu innych czynników. Ważne, żeby jeść codziennie mniej więcej w tych samych porach i dostarczać odpowiedniej ilości kalorii.

2. OSTATNI POSIŁEK PRZED 18:00

Kolejny mit, w który zaskakująco wiele osób wierzy. Ostatni posiłek powinniśmy spożywać 2-3 godziny przed snem, dzięki temu unikniemy głodu nocą. Załóżmy, że ktoś chodzi spać o północy. Gdy je kolację o 18:00, zostaje mu jeszcze sześć godzin do snu. Jak można się domyślić, w ciągu tych sześciu godzin pewnie jeszcze zgłodnieje. Przez takie działanie nie uzyska się pięknej sylwetki, a wręcz przeciwnie, można jeszcze spowolnić metabolizm.

3. TRZEBA ĆWICZYĆ CODZIENNIE

To również nieprawda, która zamiast pomagać, może zaszkodzić. Mięśnie potrzebują czasu na odpoczynek i regenerację. Ćwicząc codziennie, nie daje się im tego czasu, przez co nie ma żadnych efektów ćwiczeń oraz można nabawić się kontuzji. Najlepiej ćwiczyć 4-5 razy w tygodniu, a w dni wolne wybierać lekką aktywność fizyczną, np. spacer.

4. OD TŁUSZCZU SIĘ TYJE

Tłuszcz jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania organizmu, więc nie powinno się go wystrzegać. Tak naprawdę nie tyje się od spożywania odpowiedniej ilości tłuszczu, lecz od jego nadmiaru. Prawidłowa ilość spożywanego tłuszczu to od 15% do 30%  dziennie spożywanych kalorii.

5. MAJĄC KONDYCJĘ, NIE MA SIĘ ZADYSZKI

Podczas intensywnych ćwiczeń organizm potrzebuje większej ilości tlenu, co objawia się w postaci zadyszki. Po czasie adaptuje się do wysiłku, przez co następuje stabilizacja parametrów i uspokojenie oddechu. Jeśli mimo kontynuowania treningu z tą samą intensywnością, stabilizacja nie zachodzi, może to oznaczać, że wykonywane ćwiczenia są zbyt ciężkie.

Kobieta w stroju sportowym rozciągająca nogi

6. FIT SŁODYCZE SĄ LEPSZE OD ZWYKŁYCH

Odkąd coraz więcej osób zaczęło się interesować zdrowym trybem życia, na sklepowych półkach ciągle pojawiają się nowe "fit" słodycze. Wiele osób wybiera je ze względu na tę nazwę, nie patrząc nawet na skład. A to wielki błąd, bo często okazuje się, że te zdrowe słodkości wcale nimi nie są. Warto więc czytać również tył etykiety. Trzeba się wystrzegać takich składników jak: cukier, syrop glukozowy, tłuszcze utwardzane czy sztuczne słodziki.


7. TŁUSZCZ MOŻNA SPALIĆ Z OKREŚLONEGO MIEJSCA
Nie da się odchudzić tylko z jednego konkretnego miejsca, np. brzucha. Aby schudnąć, trzeba wykonywać ćwiczenia cardio lub spalające na całe ciało. Ćwicząc np. brzuszki wzmacniamy mięśnie brzucha, które są pod tłuszczem, więc jeśli chcemy go spalić, nic nam to nie da.

8. OD MNIEJSZEJ ILOŚCI KALORII SIĘ CHUDNIE
Co chwilę słyszy się o dietach typu 1000 kcal. Nie są one dobre dla zdrowia i mogą prowadzić do zaburzeń odżywiania. Żeby schudnąć trzeba jeść. Najlepiej obliczyć swoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i odjąć od niego do 500 kcal. 
Co prawda od mniejszej ilości kalorii zaczyna się chudnąć, ale tak naprawdę tracimy tylko wodę. Trzeba się także spodziewać efektu jojo, zwolnionego metabolizmu, ciągłego zmęczenia, a na pewnym etapie nawet wyniszczenia organizmu. 

9. 2 LITRY WODY DZIENNIE
Tak jak w przypadku dziennego zapotrzebowania kalorycznego, zapotrzebowania na wodę również trzeba obliczyć indywidualnie. Wszystko zależy od wagi, aktywności fizycznej, temperatury w otoczeniu i innych czynników.

10. WĘGLOWODANY SĄ ZŁE

Wiele osób sądzi, że gdy się odchudza, trzeba zrezygnować z chleba, makaronów, ryżu… Węglowodany są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu i owszem ograniczając je, można szybko schudnąć, ale później kilogramy wrócą wraz z efektem jojo. Będąc na diecie, wystarczy zastąpić pszenne produkty na razowe i nie rezygnować z warzyw oraz owoców.

Biegnąca kobieta o zachodzie słońca

Old memoria
 https://tipsforyoungers.blogspot.com

Wielcy artyści, którzy zmarli zbyt wcześnie

Wielcy artyści, którzy zmarli zbyt wcześnie

Janis Joplin, Kurt Cobain, Layne Staley, Rysiek Riedel, Dolores O'Riordan, Chris Cornell, Chester Bennington – wszyscy byli sławni, bogaci, utalentowani i wszyscy umarli zbyt wcześnie. Troje z tych wielkich muzyków zmarło w wyniku przedawkowania narkotyków, czworo odeszło śmiercią samobójczą.


Na pierwszym zdjęciu Kurt Cobain z córką Frances, na drugim zdjęciu uśmiechnięta Janis Joplin

Dlaczego?

Narzuca się takie pytanie. Wiele osób mówi, że dlatego, bo sława ich przytłaczała, to bycie artystami ich zabiło. Ale oni nie umarli, dlatego że byli artystami. Byli artystami, dlatego że umarli. Wewnętrznie. Pisali tak dobre teksty, bo byli wrażliwsi niż inni. Ludzie bardzo wrażliwi łatwiej popadają w depresję, szczególnie jeśli mają za sobą traumatyczne dzieciństwo.

Janis Joplin

I tak było też w przypadku Janis Joplin. W wieku nastoletnim piosenkarka cierpiała na nadwagę, przez co była wyśmiewana przez rówieśników. 

Janis Joplin
W wieku 24 lat dołączyła do zespołu bluesrockowego Big Brother and the Holding Company. Jej głos robił furorę i szybko stał się znakiem rozpoznawczym tego zespołu. Dwa lata później Joplin zaczęła karierę solową. Jej albumy muzyczne stały się klasykami psychodelicznego rocka. Artystka wystąpiła nawet na słynnym festiwalu w Woodstock. Zmarła w 1970 roku w wieku 27 lat w wyniku zatrucia heroinowo-morfinowego, tzw. "złotego strzału".
Czy to było samobójstwo? Nie wiem i nigdy się już nie dowiem. Wiadomo jednak, że dzieciństwo odcisnęło na artystce szczególnie piętno. W szkole Janis była obiektem drwin ze względu na odmienny wygląd oraz problemy z trądzikiem i otyłością. Rówieśnicy witali ją okrzykami: "świnia" lub "wariatka". Piętnowali ją także za przyjaźń z czarnoskórymi. Sama artystka określiła to w ten sposób:
Byłam nieprzystosowana. Czytałam. Malowałam. Nie darzyłam czarnuchów nienawiścią.
Na uczelni również nie szczędzono jej wyzwisk. Szala goryczy przelała się, gdy obwołano ją "najbrzydszym facetem na uczelni". Wtedy Joplin rzuciła studia i wyjechała wraz do kolegą do San Francisco.
Chciałam palić, brać, lizać, wciągać, wpieprzać narkotyki, co mi tylko wpadnie w ręce… Jak rany, nie przebierałam. Spróbowałabym wszystkiego.
Janis Joplin śpiewa

W piosenkach Joplin na pierwszy plan wyrywają się emocje. I myślę, że to czyni je wyjątkowymi. Wrażliwość artystki sprawiła, że potrafiła ona pisać niesamowite teksty i wykonywać je z ogromnym bagażem uczuć. Ale sprawiła jednocześnie, że Janis Joplin nie umiała poradzić sobie z brakiem akceptacji rówieśników i brakiem miłości, a to pośrednio doprowadziło ją do śmierci.
Czy nie wiesz o tym, kochany,
Że nikt nigdy nie pokocha cię
Tak bardzo jak ja próbowałam cię kochać?
Kto weźmie na siebie cały twój ból,
Kochanie, i wszystkie troski twojego serca?
A kiedy mnie potrzebujesz, bądź pewien
Że zawsze będę przy tobie, jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebował
Więc dalej, płacz, płacz dziecino, płacz dziecino, płacz dziecino,

Kurt Cobain

Dzieciństwo lidera Nirvany też nie było kolorowe. Cobain nie mógł pogodzić się z rozwodem rodziców, sprawiał wiele problemów wychowawczych, przez co tułał się po różnych członkach rodziny (o tym opowiada np. piosenka "Silver"). Muzyk cierpiał na chorobę afektywną biegunową i chroniczne bóle żołądka. Brał narkotyki, żeby nie odczuwać bólu. Podejmował próby samobójcze, jego rodzina wyznała, że położył się na torach kolejowych i czekał na nadjeżdżający pociąg, ten jednak jechał drugim torem. 
Nienawidzę Mamy. Nienawidzę Taty. Tata nienawidzi Mamy. Mama nienawidzi Taty. To właśnie sprawia, że chcesz być tak smutnym.
Kurt Cobain gra na gitarze
Cobain dużo malował i pisał. Wiele  jego piosenek charakteryzowało się ponurym nastrojem. Jako artysta wraz z Nirvaną odniósł światowy sukces. Niestety popadał coraz bardziej w uzależnienie od heroiny. W wieku 27 lat udał się na odwyk, z którego następnie uciekł i zaginął. Znaleziono go w szklarni jego domu w Seattle. Oficjalnie podaje się, że Kurt Cobain popełnił samobójstwo strzałem ze strzelby w głowę, jednak do dziś istnieje na ten temat wiele spekulacji. Dużo faktów wskazuje, że mogło to być zabójstwo (brak odcisków palców na broni, trzykrotnie wyższy od śmiertelnego poziom heroiny we krwi, używanie karty kredytowej po śmierci, dopisany wers do listu pożegnalnego), jednak nie mam zamiaru się na ten temat rozwodzić. Niech Cobain spoczywa w pokoju.

Jeśli kiedykolwiek będziesz czegoś potrzebować, nie wahaj się najpierw zapytać kogoś innego.
Oprócz dzieciństwa ogromny wpływ miał na niego (i innych muzyków rockowych) przemysł rozrywkowy, nieodłącznie związany z używkami. Członków Klubu 27 nie tylko łączy wiek, lecz i nadużywanie narkotyków. 
Cobain był człowiekiem wrażliwym, nienawidził nietolerancji, bardzo kochał żonę i córkę. W dzieciństwie prawdopodobnie czuł się odrzucony. Rozwód rodziców, przerzucanie wówczas małego Kurta z rąk do rąk, choroba i uzależnienie – to wszystko się stworzyło mieszankę wybuchową.
Nie wiadomo, czy życie odebrał sobie sam czy ktoś mu w tym pomógł. Wiadomo jednak, że było to zbyt wcześnie.
Trzymanie w rękach Frances [córki Cobaina] to najlepszy narkotyk na świecie.
Kurt Cobain

Dajcie znać, czy interesują Was takie wpisy. Jeśli tak, postaram się napisać takich więcej.

Zapraszam Was również na mojego Instagrama @tipsforyoungers (link w panelu bocznym). Odwdzięczam się za wszystkie polubienia i obserwacje.



Zobacz też:

NIEDOCENIONE ZESPOŁY ROCKOWE                                 SOFT GRUNGE
Fit owsiane mini tarty z budyniem waniliowym i malinami

Fit owsiane mini tarty z budyniem waniliowym i malinami

Owsiane mini tarty z budyniem i owocami to świetny przepis na deser lub popołudniową przekąskę. Nie zawierają cukru ani pszennej mąki, można je przyrządzić w wersji wegańskiej, bezglutenowej lub po prostu fit. Można również ugotować swój własny budyń, dzięki czemu tarty będą jeszcze zdrowsze. Jedna porcja jest bardzo sycąca i dostarcza wszystkich makroskładników. 

Fit owsiane mini tarty z budyniem waniliowym i malinami

Fit owsiane mini tarty z budyniem waniliowym i malinami

Fit owsiane mini tarty z budyniem waniliowym i malinami

Fit owsiane mini tarty z budyniem waniliowym i malinami

Fit owsiane mini tarty z budyniem waniliowym i malinami


Najbardziej wstrząsający film, jaki widziałam – Requiem For A Dream

Najbardziej wstrząsający film, jaki widziałam – Requiem For A Dream

Każdy z nas ma marzenia, te małe i te większe. I prawdopodobnie każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu dąży do ich spełnienia. Marzenia są naszym motorem do działania, życie bez nich byłoby puste i smutne. Spełnianie ich napawa nas szczęściem i sprawia, że dostrzegamy sens swojego istnienia.
Ale z drugiej strony co jeśli dążymy do czegoś niewykonalnego? Jeśli więzimy samych siebie, marząc o idealności? Walczymy o coś, czego mieć nie będziemy mogli, a później tę walkę przegrywamy?

Przestałem marzyć. Jak człowiek nie marzy – umiera.
Rysiek Riedel

Harry Goldfarb i Marion Silver pod wpływem narkotyków leżą na podłodze.



 Requiem For A Dream

To dramat filmowy z 2000 roku w reżyserii Darrena Aronofsky'ego, twórcy takich dzieł jak "Pi" czy "Czarny Łabędź". Opowiada historię trojga młodych ludzi i starszej kobiety.
Sara Goldfarb (Ellen Burstyn) mieszka samotnie w dzielnicy Brooklynu. Jej syn wyprowadził się z domu, a mąż odszedł wiele lat temu, więc kobieta, aby poradzić sobie z przytłaczającą samotnością, ciągle ogląda telewizję. To jej jedyne i ukochane zajęcie. Bez telewizora nie może wręcz żyć. Pewnego dnia otrzymuje telefon z informacją, że została zaproszona do wystąpienia w programie telewizyjnym. Sara zgadza się i od razu zaczyna się szykować, farbuje włosy, wybiera najładniejszą sukienkę. Problemy zaczynają się, kiedy kobieta nie mieści się w ową sukienkę, a diety polecane przez koleżanki jej nie służą. W końcu wybiera się do dietetyka, który przepisuje jej tabletki na odchudzanie. Kobieta uzależnia się od pigułek, co ostatecznie doprowadza ją do psychozy amfetaminowej.

Sara Goldfarb siedzi przy zastawionym stole.

Natomiast jej syn Harry (Jared Leto) i jego dziewczyna Marion (Jennifer Connelly) popadają w uzależnienie od heroiny. Razem ze swoim przyjacielem Tyronem (Marlon Wayans) Harry zaczyna handlować narkotykami, aby zacząć lepsze życie i otworzyć butik dla swojej dziewczyny. Jednak przez gangsterskie porachunki Tyrone trafia do aresztu, a Harry wpłaca za niego kaucję z zarobionych pieniędzy. Przez to nie stać ich na narkotyki i przyjaciele wyruszają na Florydę, by tam zarabiać. Natomiast Marion zaczyna się spotykać z mężczyznami, aby zdobyć heroinę.

Harry Goldfarb idzie po moście.

To najbardziej dramatyczny i przerażający film, jaki widziałam. Najgorsze jest to, że ta historia nie jest wyssana z palca. To dzieje się codziennie na całym świecie. Codziennie na całym świecie ktoś przegrywa z uzależnieniem i porzuca swoje marzenia.

Marion Silver siedzi przy stole.

"Odpoczynek dla marzeń" – tak tłumaczę ten tytuł. Główni bohaterowie poświęcili wszystko dla swoich marzeń. Sara dla idealnej sylwetki, uzależniła się od tabletek odchudzających, Harry i Marion chcieli otworzyć sklep z ubraniami, zdobywając pieniądze z handlu narkotykami, a Tyrone chciał tylko, żeby jego zmarła matka była z niego zadowolona. Popadając w uzależnienia, przekreślili te marzenia grubą kreską.

Harry, Tyrone i Marion siedzą przy stole i zażywają narkotyki.

Ten film to klasyk kina. Nagrany w taki sposób, że oglądając go, czułam się, jakbym była jednym z bohaterów, jakbym też była narkomanką. Utożsamiałam się z każdą z występujących tam postaci.
Ale miałam też moment, gdy chciałam go wyłączyć, rzucić to, za przeproszeniem, w cholerę. Ten sposób nagrania wywoływał u mnie niespotykane dotąd odczucia. Dosłownie jakbym była naćpana.
Muszę jeszcze wspomnieć, że muzyka skomponowana do tego filmu to po prostu cudo. Idealnie wpasowuje się w klimat.

Sara Goldfarb ma halucynacje.

Podsumowując, uważam, że Requiem For A Dream to świetny film, z którym powinien zapoznać się każdy. Przedstawia realia codziennego życia z "ciężkimi" uzależnieniami. Harry, Marion i Tyron porzucili swoje marzenia na rzecz nałogu, natomiast Sara dla marzeń popadła w nałóg. Wszyscy bohaterowie spotkali się na jednej drodze, na której to uzależnienia ich zaślepiły, a marzenia poszły odpocząć… Może i na zawsze.

To nie jest film dla ludzi o słabych nerwach. W Polsce dostępny jest od 18. roku życia.

Źródło zdjęć: flickr.com
Recenzja: tipsforyoungers.blogspot.com

Jak zdobyć więcej wyświetleń i czytelników na blogu? | Podsumowanie czerwca i lipca

Jak zdobyć więcej wyświetleń i czytelników na blogu? | Podsumowanie czerwca i lipca

Bloga prowadzę aktywnie od lutego. Z dnia na dzień wyświetleń i nowych czytelników przybywa, z czego naprawdę się cieszę i za co dziękuję. W tym wpisie chciałabym się podzielić z Wami moimi sposobami na poprawienie statystyk na blogu.

Na zdjęciu biała klawiatura, biały kubek, serwetka, różowe goździki i biały telefon Sony.

Podsumowanie czerwca i lipca

Najpierw jednak przejdźmy do podsumowania dwóch ostatnich miesięcy, które nie ukrywam, były dla mnie bardzo owocne.

Liczba wyświetleń: 5295
Dodane posty: 14
Całkowita liczba komentarzy: 1392
Nowi obserwatorzy: 61
Najpopularniejszy post: 
BE YOURSELF | Dresslily review

najaktywniejsi komentatorzy


Jak zdobyć więcej wyświetleń i nowych czytelników na blogu – moje obserwacje


Zawartość

Oczywiście, skoro piszemy, musimy starać się, żeby zawartość wpisów była jak najlepszej jakości, a przede wszystkim oryginalna. Trzeba czymś zainteresować czytelników. Przykładowo zauważyłam, że wymieniony wcześniej wpis BE YOURSELF | Dresslily review przyciągnął do siebie dużo osób (242 wyświetlenia w cztery dni) z powodu głównego zdjęcia tego posta. 

Regularność

Systematyczne dodawanie postów to również dobry sposób na zwiększenie ilości wyświetleń i czytelników. Warto je publikować przynajmniej raz w tygodniu. Ja zauważyłam znaczny skok statystyk, dodając wpisy dwa razy na tydzień.


Komentowanie innych blogów

Jest to chyba najbardziej efektywny sposób, ale również najbardziej czasochłonny. Nie mam jednak na myśli spamowania na każdym blogu i wciskania wszędzie swoich linków. Trzeba czytać posty i komentować je z sensem.

Katalogi blogów

Dobrym sposobem jest także zarejestrowanie swojego bloga w katalogach, np. zblogowani.pl lub promujbloga.pl. Co prawda w moim przypadku nie pochodzi stamtąd wiele ruchu, jednak posty dodane do tych katalogów wyszukują się na wysokich pozycjach w wyszukiwarce.

Dodawanie opisu do zdjęcia

To również jest sposób, na który warto poświęcić swój czas. Dzięki wpisaniu tytułu i tekstu alternatywnego do grafiki, roboty Google będą mogły łatwiej ją zinterpretować. Bardzo możliwe, że zdjęcie trafi wtedy do Grafiki Google, a co za tym idzie, ktoś zainteresowany znajdzie bloga.

A jakie są Wasze sposoby na zdobycie wyświetleń? 



tipsforyoungers.blogspot.com
Niedocenione zespoły rockowe

Niedocenione zespoły rockowe

Pisząc ten wstęp, słucham jednego z najnowszych utworów Alice In Chains. Piosenka jest na YouTube od dwóch miesięcy, wykonanie, jak na jeden z najbardziej znanych zespołów przełomu lat 80 i 90, oczywiście świetne, a The One You Know ma jedynie ponad 2 miliony wyświetleń. (Dla porównania "piosenka" naszej polskiej gwiazdki lubiącej kontrowersje po dwóch miesiącach ma 8 milionów wyświetleń). I doszłam do wniosku, że teraz bardziej niż dobra muzyka i wartościowy tekst liczy się pokazanie siebie od jak najbardziej szokującej strony.

NIEDOCENIONE ZESPOŁY ROCKOWE


1. Alice In Chains


William DuVall i Jerry Cantrell na scenie.

Na pierwszy ogień idzie mój ulubiony zespół, o którym wspominałam już wcześniej. Został założony w 1987 roku i dość szybko zyskał sławę. Jest zaliczany do "Wielkiej Czwórki z Seattle" wraz z Nirvaną, Soundgarden i Pearl Jam. AIC grają szeroko pojętego rocka, metal i grunge. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma się do czego przyczepić, a tym bardziej nazwać ten zespół niedocenionym. W końcu był jednym z najbardziej znanych w latach 90.
Ale obecnie ta grupa jest naprawdę niedoceniona. Muzycy pracują nad nowym albumem, wydali już dwa świetne kawałki, a odbiorców jest bardzo mało.


Layne Staley śpiewa do mikrofonu.

2. The Pretty Reckless


Ben Phillips, Taylor Momsen, Mark Damon i Jamie Perkins.


To kolejny mój ulubiony zespół, tym razem założony w czasach współczesnych. Ich muzyka to mieszanka różnych podgatunków rocka, a także post-grunge'u. Wiele tekstów jest kontrowersyjnych, ale jednocześnie wartościowych. Grupa powstała w 2008 roku z inicjatywy aktorki Taylor Momsen, później dołączyli do niej Ben Phillips, Mark Damon i Jamie Perkins.
Zespół tworzy naprawdę świetną muzykę, ale jednak piosenka "Take Me Down" z 2016 nazbierała jedynie 11 milionów wyświetleń.


Taylor Momsen na scenie śpiewa do mikrofonu.


3. Wolf Alice


Na scenie koncert Wolf Alice

Kolejnym niedocenionym zespołem jest angielska grupa Wolf Alice wykonująca rocka alternatywnego i indie rocka. Jeśli chodzi o popularność tego zespołu to różnica jest dość spora w porównaniu z poprzednimi, bo piosenka sprzed dwóch miesięcy ma ledwo 300 tysięcy wyświetleń.'
Ja pokochałam tę kapelę głównie za Moaning Lisa Smile i Silk.




4. Dorothy


Dorothy Martin z członkami swojego zespołu

Grupa została założona w 2014 roku, a jej liderką jest Dorothy Martin. Styl muzyki tego zespołu nawiązuje do korzeni rocka, a także bluesa. Niestety kapela jest mało doceniana, a singiel
 "Flawless" opublikowany cztery miesiące temu ma jedynie 800 tysięcy wyświetleń.

Dorothy Martin śpiewa do mikrofonu

5. Badflower


Członkowie zespołu Badflower

Zespół, który odkryłam przez reklamy na Spotify, gra szeroko pojętego rocka. Moim zdaniem teksty niektórych utworów są  zbyt ckliwe jak na kapelę rockową. Jednak polubiłam ją za emocje, jakie wokalista  wkłada w każdą piosenkę.
Ich ostatnia piosenka osiągnęła sukces, zbierając 900 tysięcy wyświetleń w ciągu miesiąca. Dla porównania ich poprzednie single w przeciągu kilku lat nie przekroczyły 300 000.

Wokalista zespołu Badflower śpiewa do mikrofonu i gra na gitarze elektrycznej.


A CO WY DOPISALIBYŚCIE DO TEJ LISTY?



Copyright © 2014 Old Memoria , Blogger